rosół

Od jesieni do późnej wiosny, gotuję co drugi dzień. Czasem trafia na stół, jako rosół, czasem jest bazą dla innych zup. Cała sztuczka polega na tym, żeby gotować go bardzo długo i powoli, najlepiej nie doprowadzając do wrzenia. Wtedy z mięsa i warzyw wyciągniemy wszystko, co dobre. Mam to szczęście, że mamy kuchnię kaflową, na której można zawsze znaleźć takie miejsce, że rosół  gotuje się akurat w takim tempie, w jakim powinien. Ponadto od jesieni do późnej wiosny pod płytą w kuchni pali się w zasadzie non stop, więc zawsze można postawić rano garnek z potencjalnym rosołem i po południu będzie gotowy… Taki rosół bez pośpiechu, esencjonalny.

Tak, wiem, nie zawsze jest kuchnia kaflowa, czy inna westfalka pod ręką, żeby – niejako – przy okazji rosół ugotować. Na gazie czy innym prądzie można przecież uzyskać w zasadzie ten sam efekt – trzeba tylko bardzo powoli, długo gotować. Kilka godzin – wtedy jest najsmaczniejszy. Esencjonalny.

Rosól gotuję albo na kościach – różnych wieprzowych, od łopatki, poprzez goleniowe, aż po kości schabowe (chyba najlepsze). Czasem gotuję rosół na żeberkach wieprzowych, a potem robię pierogi z mięsem. Czasami kupuję korpusy z kurczaka, albo udka. Różnie. Drobiowy jest złoty, wieprzowy – jasny, wołowy – ciemniejszy w kolorze. Wszystkie równie dobre.

Składniki:

  • 3,5 l wody
  • kości/mięso – około 1kg
  • pęczek włoszczyzny
  • cebula
  • 4 goździki
  • ziele angielskie – garstka
  • kilka liści laurowych
  • gałązka lubczyku (najlepiej świeżego, może być też suszony, jeśli pora roku nie ta i warzywnika nie ma pod ręką)
  • szafran (4 – 5 pręcików)

Mięso włożyć do zimnej wody i postawić na ogniu. Posolić, dodać przyprawy. Włoszczyznę obrać, dodać do mięsa. Goździki wbić w nieobraną cebulę, włożyć do garnka. Gotować długo i cierpliwie. Jeżeli tworzy się dużo szumowin, można je na bieżąco zbierać, ale nie jest to konieczne. Ja zwykle, z lenistwa, nie zbieram.

Wyjąć mięso/kości i warzywa. Marchewkę pokroić w plasterki (lub półplasterki, jeśli gruba) i włożyć ponownie do garnka.

Podawać z makaronem, albo zrobić na bazie takiego rosołu dowolną zupę.

Smacznego.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kuchnia polska, zupy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „rosół

  1. Pingback: kartoflanka | stajnia gołębie od kuchni

  2. Pingback: barszcz czerwony | stajnia gołębie od kuchni

  3. Pingback: zupa ogórkowa z przecieru | stajnia gołębie od kuchni

  4. Pingback: kapuśniak | stajnia gołębie od kuchni

  5. Pingback: zupa pieczarkowa | stajnia gołębie od kuchni

  6. Pingback: zupa koperkowa | stajnia gołębie od kuchni

  7. Pingback: zupa cytrynowa | stajnia gołębie od kuchni

  8. Pingback: zupa kalafiorowa | stajnia gołębie od kuchni

  9. Pingback: zupa brokułowa | stajnia gołębie od kuchni

  10. Pingback: zupa czosnkowa | stajnia gołębie od kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s