łata wołowa z grilla

Historia jest taka, że kiedyś oglądaliśmy jakiś program kulinarny w którym ktoś grillował (czy może raczej grillowała?) wołowinę. Przepis nam się spodobał, spodobał się też sposób – nie moczyć w misce, tylko wlać składniki marynaty do dużej, zapinanej, plastikowej torby. Wtedy mięso jest całe zamoczone i nie potrzeba nie wiadomo ile płynów. Przygotowaliśmy, a potem to zamarynowane mięso, w torebce, zawieźliśmy do Solca nad Wisłą (Kazimierówki, właściwie). I nie mieliśmy grilla, więc obeszliśmy całą opustoszałą – żeby uniknąć słowa wymarłą – wieś szukając czegoś, co można położyć nad ogniskiem i upiec na tym mięso. Znaleźliśmy jakąś metalową siatkę z gołębnika, taką o bardzo drobnych oczkach. Wypaliliśmy ją nad ogniem, a potem wrzuciliśmy mięso. Było pyszne!

Składniki:

  • łata wołowa (w zależności od liczby osób)
  • wytrawne, czerwone wino
  • sos sojowy
  • oliwa z oliwek

Łatę wołową naciąć na wierzchu w paski, do 1/3 grubości mięsa. Zamarynować w winie z sosem sojowym i oliwą (po jednej części) z odrobiną pieprzu – nie solić, sos sojowy wystarczy. Upiec na grillu (albo w piekarniku pod grillem) tak, żeby mięso w środku pozostało lekko różowe i nie wyschło. Czas pieczenia trzeba przetestować – każdy ma innego grilla i inny piekarnik.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kuchnia fusion, na lato, pieczone, wołowina i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s