zupa koperkowa

Z cyklu – smaki dzieciństwa. Spędzaliśmy z dziadkami całe lato – co roku – w Rokicinach Podhalańskich. Od rana do nocy biegaliśmy po dworze, budując szałasy, tamy na strumyku, domki na drzewie, nosząc małe kaczki do stawu, bawiąc się żółtobrzeżkami i w ogóle. Czasem wpadaliśmy coś zjeść do sąsiadów (szaleliśmy z i ch córką). I właśnie z takim wpadnięciem, żeby coś zjeść, kojarzy mi się zupa koperkowa. Jedzona w wielkiej kuchni, w podpiwniczeniu domu, gdzie zawsze palił się ogień pod płytą i terkotały maszyny do szycia – pani K. szyła rękawice robocze, więc maszyny stały trzy i zawsze ktoś, przynajmniej przy jednej siedział i szył.

Składniki (na 4 osoby):

  • 1 1/2 l rosołu
  • duży pęczek koperku
  • sok z 1 cytryny
  • śmietana

Do wrzącego rosołu wrzucić posiekany drobno koperek, wlać sok z cytryny, zabielić śmietaną. Zagotować, na wrzącą zupę wlać ciasto na lane kluski. Podawać.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii kuchnia polska, na lato, na wiosnę, zupy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s